czwartek, 8 września 2011

Projekt denko - odsłona pierwsza

Witam :)
Dzisiaj z braku laku projekt denko ^^
Słowem wstępu , może powiem, że kosmetyków zużywam mało i w baaaaardzo wolnym tempie, ale skończyły mi się (thx God) cztery z nich, więc oto Wam je przedstawiam ;)



haha - jestem miszcz ^^ Zużyłam taką "górę" kosmetyków! ;)
Przedstawię Wam każdego z osobna, bo mam , jak zwykle, swoje 5gr do wtrącenia ;)


Tisaro - krem dla całej rodziny , odżywczy krem do stóp

W moich zbiorach ten kremik gości już od ponad roku, ale domęczyłam go dopiero teraz ;) firma Tisaro, to podfirma Euphory (Dzisiejszego Paese). Krem dostałam jako gratis przy okazji zakupów właśnie w stoisku Paese, więc nie mam pojęcia jaka jest jego cena. Krem ma bardzo... lekką i dosyć rzadką konsystencję, co gryzie mi się z pojęciem: "Krem do stóp". Bardzo szybko się wchłania, co  niekoniecznie mi odpowiada, bo (z tylko sobie znanych powodów ;P ) lubię mieć "tłuste" stópki do snu.  Jeśli chodzi o działanie, to ogólnie rzecz biorąc, do najgorszyk w swojej kategorii nie należy, ale też "szału ni ma". Fajnie nawilżał, aczkolwiek sądzę, że dla osób z bardzo suchą skórą na stopach nie jest to najlepsze rozwiązanie - chciałam pozbyć się szorstkości i się pozbyłam, ale nic poza tym - nie zmiększał już później. Jest bardzo wydajny, co zawdzięcza swojej leciutkiej formule. Ale czy kupiła bym go "jeszcze raz"? Raczej wątpliwe - do pielęgnacji stópek bardzo lubię kremy z Oriflame i chyba przy nich zostanę :)


Garnier - Intensywna pielęgnacja ujędrniająca skórę, Tonizujące mleczko do ciała z wyciągiem z owoców

Kosmetyk zakupiony przypadkiem za 6zł na przecenie w Makro ;) I powiem Wam, że nie żałuję ;) Potrzebowałam jakiegoś balsamu ujędrniającego na lato, a tutaj producent obiecuje, że już po 7 dniach zobaczymy efekty. Może nie po 7, ale po 10 już tak :) Moje ciało przechodzi teraz ciężki okres (a właściwie już coraz lżejszy ^^ ) , a że należę do grubasków, to moja skóra jest bardzo wiotka i ponaciągana. Używałam tego balsamu TYLKO na uda. Wiadomo - przy mojej tuszy ciężko zdziałać cuda, ale powiem Wam, że byłam zaskoczona tym, że faktycznie ujędrnił mi trochę tą moją skórę. Ma rewelacyjną formułę mleczka - żelu co sprawia, że idealnie szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filmu oraz nie brudzi ubrań. Gdybym  miała okazję kupić go jeszcze raz w takiej cenie, wzięła bym na pewno, polecam! :)


Be Beauty, Brazylia Spa - ujędrniające masło do ciała

Tego kosmetyku pewnie nie muszę Wam przedstawiać, ale powiem, dla tych, którzy nie wiedzą, że pochodzi on z limitowanej edycji z biedronki. Kosztował 7,90zł, więc cena świtna. Zużyłam go bardzo szybko, co nie znaczy, że nie jest wydajny, bo jest, ale używałam go codziennie na nogi i ramiona o dosyć sporej powierzchni ;) Konsystencja, tak jak już kiedyś pisałam, raczej przypomina mi gęsty balsam niż masło do ciała, ale to już tak poza konkurencją ;) Bardzo dobrze się rozsmarowywuje, wchłania się dosyć wolno, co dla wielu z Was może być minusem, ja natomist jestem wniebowzięta, gdy wieczorem mogę się miziać po natłuszczonej skórze ;) Właściwie znalazłam tylko jedną jego wadę - "ujędrniający" - bzdura! :( Nie wiem ile opakować trzeba by było zużyć aby w końcu coś ujędrnił, ale na pewno po jednym opakowaniu nie odczujecie różnicy w napięciu skóry. Może i bym go kupiła jeszcze raz, ale lubię szukać i testować różne kosmetyki, więc  teraz czas na coś nowego ;) (a podjęłam współpracę z firmą Hempz, więc kto wie co dostanę do testowania ;) 

Dezodorantu z Rexony nie będę przedstawiać, powiem tylko, że więcej jej nie kupię. Nie dlatego, że nie działa czy coś,ale antyperspiranty w spray'u mnie wkurzają - są niewydajne i strasznie duszą przy rozpylaniu... Jednak pozostanę wierna swojemu Lady Speed Stick, który uwielbiam i jestem mu wierna od prawie 3 lat :) 

To na tyle ;) Ale się rozpisałam, nono :)) 
Buziaki! :** 

4 komentarze:

  1. Z balsamów ujędrniających fajny jest Soraya Firming Spa z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co... nie przejmuję się ludźmi, tylko raczej sobą :) Ty masz np. widzów fajnych, którzy Cię lubią... a mi się wydaje, że ze mną coś jest nie tak... że jestem jakaś wiedźmowata, niemiła, niefajna, głupia... i przez to mam te 'minusy' :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej zostaję :)) za dużo ludzi mnie poparło, żeby im zrobić na złość i odejść :P

    No właśnie blog jest o tyle wygodniejszy, że nie trzeba makeupu, światła, przygotowania itp. Robi się fociszki, pisze się coś tam i jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tą wielką kule z maestro opchnęłam (w giveaway) strasznie kuła! Byłam ogromnie zawiedziona

    matko przydałby mi się projekt denko i narzeczony by się cieszył ale ja nie umiem go wprowadzić xD

    OdpowiedzUsuń

zanciol13 na YouTube :)

Loading...